Komentarze:
Zakaz połowów i... świeży dorsz w smażalniach [2009-10-06 00:52 93.105.102.*]
Jednak na każdym kroku i w każdej dziedzinie widać, że debile żądzą tym krajem. Ograniczanie limitami połowów morskiego wędkowania de fakto jest ograniczaniem dynamicznie rozwijającej się gałęzi turystyki i aktywnego wypoczynku a jednocześnie w ten sposób znacząco ogranicza się możliwości zarobkowania wielu ludziom żyjącym z morza. Jestem wręcz pewien, że wędkarze nie są w stanie przełowić dorsza w morskich wodach, tym bardziej, że wprowadzone limity dla rybaków w znaczącym stopniu przyczyniają się do wzrostu pogłowia tej ryby w Bałtyku. Powyższy artykuł napisał ktoś kto nie ma pojęcia o tych sprawach, kto nigdy nie wybrał się kutrem na dorsza a morze ogląda tylko w TV. Wędkarz nie poto wydaje kilkaset zł. za jedną wyprawę by po złowieniu kilku rybek powracać do portu, a niewymiarowymi rybami zaśmiecać morskie wody. K. P. z Piły. odpowiedz »
Zakaz połowów i... świeży dorsz w smażalniach [2009-05-04 15:18 79.188.130.*]
Mam własną łódż wędkarską i łowie tylko w celach rekreacyjnych,pływam ok 7-8 razy w miesiącu i nie trafiło się złapać więcej jak kilkanaście ryb,te kilkaset to gruba pszesada,najlepiej wszystko ludziom zabronić,aby porty stały martwe,cała skandynawia oklejona jest wręcz łodziami wędkarskimi i nikogo to nie boli ,a u nas kilku niewtajemniczonych ludzi próbuje zniszczyć to co w Polsce tak dobrze się rozrasta,zmniejsza bezrobocie w przybrzeżnych mieścinach... odpowiedz »
Zakaz połowów i... świeży dorsz w smażalniach [2007-03-22 13:52 83.28.251.*]
Moim doswiadczeniem jest około 12 wypraw w ostatnich 2 latach w tym zawody w których brało udział 28 osób .Podczas tych wypraw najczęściej dwudniowych rekordy to było 40 szt (z niwymiarowymi) więc proponuję wsadzić między bajki te setki kilogramów bo najczęściej to jeszcze odwiedzamy przetwórnię aby ryb dokupić .A na marginesie to proponuję tych wędkarzy ważyć przed i po rejsie, sprawdzać kieszenie długość pilkerów itp. Wyprawa kosztuje summa sumarum 500zł !!!!! ZA 14SZT DORSZA TO CHYBA JEST TROSZKę ZA DROGO odpowiedz »
Zakaz połowów i... świeży dorsz w smażalniach [2006-10-30 07:50 213.169.107.*]
Coś się komuś popsuło pod czaszką kilkaset kg dorsza z jednego rejsu bzdura totalna, jest to fizycznie niemożliwe wiem bo często pływam na połów dorsza z kutra na wędkę nie zdarzyło się żeby ktoś miał więcej jak 7 szt. pozatym szyprowie terz są cwani i tak pływają aby aktywnego łowienia nie było więcej jak 4-5 godzin. Pozatym to co opisane w artykule może tyczyć się wędkaży miejscowych bo dla przyjezdnych spragnionych wędkowania to za duży kłopot. Sam rejs kutrem jest męczący a jeszcze w perspektywie kilkaset km jazdy samochodem komu by się chciało jeszcze szukać zbytu na rybę i wrucić do domu o suchym kiju przecież to wstyd przed znajomymi. odpowiedz »
Zakaz połowów i... świeży dorsz w smażalniach [2007-01-25 21:19 83.238.47.*]
ten co napisal ten artykul pewnie tak robi odpowiedz »
Zakaz połowów i... świeży dorsz w smażalniach [2009-10-06 00:52 93.105.102.*]
Jednak na każdym kroku i w każdej dziedzinie widać, że debile żądzą tym krajem. Ograniczanie limitami połowów morskiego wędkowania de fakto jest ograniczaniem dynamicznie rozwijającej się gałęzi turystyki i aktywnego wypoczynku a jednocześnie w ten sposób znacząco ogranicza się możliwości zarobkowania wielu ludziom żyjącym z morza. Jestem wręcz pewien, że wędkarze nie są w stanie przełowić dorsza w morskich wodach, tym bardziej, że wprowadzone limity dla rybaków w znaczącym stopniu przyczyniają się do wzrostu pogłowia tej ryby w Bałtyku. Powyższy artykuł napisał ktoś kto nie ma pojęcia o tych sprawach, kto nigdy nie wybrał się kutrem na dorsza a morze ogląda tylko w TV. Wędkarz nie poto wydaje kilkaset zł. za jedną wyprawę by po złowieniu kilku rybek powracać do portu, a niewymiarowymi rybami zaśmiecać morskie wody. K. P. z Piły. odpowiedz »
|