Targi turystyczne w internecie?
O sile promocji turystycznej w Internecie nie trzeba chyba już nikogo przekonywać. Ponad 95% internautów deklaruje poszukiwanie informacji turystycznych właśnie za pośrednictwem globalnej sieci. Coraz więcej firm, organizacji i samorządów dostrzega przewagę promocji online i inwestuje w rozwój własnych narzędzi internetowych, ale szuka również wartościowych projektów w których można zaistnieć. W tym zakresie w 2012 r. będzie mała rewolucja. Obok tradycyjnych, organizowanych w wielkich halach wystawienniczych targów turystycznych, po raz pierwszy na taką skalę zorganizowane zostaną Internetowe Targi Turystyczne.
- W technologii nie będzie żadnych wielkich odkryć, jednak w zakresie intensywności promocji oraz ilości odbiorców w porównaniu do targów tradycyjnych to prawdziwy przełom - komentuje Wojciech Kreft - założyciel projektu.
- Wkrótce podejmiemy dyskusję na temat skuteczności targów turystycznych w Polsce ponieważ wydaje nam się, że obecna formuła poza sferą B2B, przy tak niewielkiej liczbie odwiedzających powoli się wyczerpuje, ale przede wszystkim staje się ekonomicznie nie uzasadniona.
Internetowe Targi Turystyczne wystartują w marcu. Co znajdziemy na targach? Inspiracje na wyjazdy małe i duże - miasta na weekend w Polsce i Europie, najlepsze hotele Spa czy obiekty konferencyjne. Zaprezentowane zostaną również turystyczne odkrycia 2012 oraz certyfikowane produkty Polskiej Organizacji Turystycznej.
- Internetowe Targi Turystyczne to bardzo dobra idea, aby w prosty, acz efektywny sposób, promować swoją ofertę. W sytuacji, kiedy medium nr 2 w Polsce stał się internet, nie ma innej możliwości jak poszukiwanie coraz to nowych, skuteczniejszych sposób komunikacji z potencjalnymi nabywcami. Targi Turystyczne Online są alternatywą dla klasycznych narzędzi promocji turystycznej w internecie. Wytyczają nowe szlaki w podejściu do promocji miejsc, obiektów, produktów turystycznych. Liczę na to, że inicjatywa przełoży się także na rozwój i profesjonalizację polskiego przemysłu turystycznego - Adam Mikołajczyk - Prezes Europejskiego Instytutu Marketingu Miejsc.
Jednak mówiąc o formule targów musimy zdawać sobie sprawę, iż tradycyjne targi umożliwiają spotkanie się twarzą-w-twarz i pozwalają na bezpośredni kontakt sprzedawcy i klienta. W internecie czynnik ten odpada i de facto zamiast szumnie deklarowanych targów, otrzymujemy kolejną witrynę, która po prostu prezentuje oferty. Taka witryna może być uzupełnieniem targów np. targi ITB posiadają swój wirtualny odpowiednik (Virtual Market Place), który służy jako wyszukiwarka firm, zdarzeń itp. www.virtualmarket.itb-berlin.de
Także założenia tworzących stronę "targów" odnośnie liczby odwiedzających (1 mln?) są bardzo optymistyczne. Aby je zrealizować trzeba mieć albo bardzo duży budżet na promocję, albo bardzo silnych partnerów, którzy mogą skierują na targi odczuwalną część swojego ruchu ze swojej strony. Co ważne - firmy mające stoiska na targach, powinny dążyć do wyprowadzania internatutów na swoje strony, gdyż na "targach" zbyt łatwo zmienić odwiedzanego wystawcę. Nie powinny także umieszczać linków do targów na swoich stronach, gdyż po przez targi internauta de facto opuszcza stronę firmy i może na nią nigdy już nie wrócić.
Tagi:
Najnowsze:
|
|
Starsze aktualności:
|
|
|
Zgłoś problem z tą stroną »
|